OMG I can’t believe it…

czerwiec 12, 2009 at 1:44 pm (coffee time in Poznań town)

Złapałam się na tym na czym łapać się nie chciałam. Stopniowo rękami i nogami zaczynam bronić się przed wszelkimi wyjazdami, które tak skrzętnie planowałam od lat, zaczynam rozważać “mniejsze zło”, odsuwam od siebie termin podjęcia jakichś decyzji, jak ognia unikam poważnych rozmów na temat kupna biletu. Zgodnie z przewidywaniami – jest źle. Pocieszam się jakoś patrząc na mojego mamuta z drewna świadczącego o tym, że to co robię jest dobre (chociaż niekoniecznie dla mnie samej). Z niecierpliwością czekam na wieczorne plumkanie skajpa, poprostusiedzenie i nicniemówienie. Cały czas chodzi mi po głowie myśl, że przecież tak miało nie być!!! I co teraz?

sea

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

it’s gonna be bad

czerwiec 6, 2009 at 6:07 pm (coffee time in Poznań town)

Niestety. Stało się. Podobno ma być źle. Oboje źle to widzimy. Codziennie wiszenie na skype. Dziesiątki sms’ów. Kawy. Herbaty. Malta. Ooooj będzie źle! A pomyśleć, że źle mogło być już w październiku… Trzeba być walniętym…

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz